Wyspy Kanaryjskie czy tajemnicza Atlantyda?

Ci z Was, którzy śledzą mojego Instagrama, wiedzą że w zeszłym tygodniu byłam odwiedzić Wyspy Kanaryjskie. Pomyślałam, że jest to świetny pretekst żeby przygotować o nich mały wpis.
W mitologii nazywane były Wyspami Szczęśliwymi, są tacy, którzy wierzą, że mają coś wspólnego z zaginioną Atlantydą (niestety nie mamy na to żadnego dowodu). Naukowcy natomiast są pewni, że powstały w wyniku ruchu płyt litosfery, który osłabiał dno oceanu, przez które przedostawała się magma tworząc wyspy. Dzisiaj do tego Archipelagu zaliczamy 7 dużych wysp – Gran Canarię, Teneryfę, Lanzarote, Fuerteventure, La Gomerę, La Palmę i El Hierro oraz 6 małych – Graciosa, Alegranza, Lobos, Montana Clara, Roque de Este i Roque de Oeste.


Wyspy położone są na Oceanie Atlantyckim,ich całkowita powierzchnia to 7446,95km2, należą do Hiszpanii a najbliższy ląd w ich sąsiedztwie to Afryka. Mieszanka wybuchowa? I to dosłownie, ponieważ są to twory wulkaniczne. Właśnie dzieki takiemu położeniu, Wyspy mogą “brać” z każdej strony to co najlepsze. Jest tam ciepło, ale nie ma upałów jak w Afryce, dominuje surowe, skaliste ukształtowanie terenu, ale nie jest sucho jak na pustyni i co najważniejsze nie brakuje tutaj fantastycznej szaty roślinnej, która sprawia, że czujemy się jak w raju. Sam fakt, że na tym niewielkim terenie znajdują się cztery z czternastu hiszpańskich Parków Narodowych, świadczy o tym, że miłośnicy natury i pięknych widoków nie będą się tutaj nudzić. Roślinność jest tutaj naprawdę piękna!

Wyspy Kanaryjskie są jedynym miejscem gdzie zachowały się lasy wawrzynowe, które kiedyś pokrywały teren całej Europy. Oczywiście wpływ na to ma klimat – ciepły i wilgotny. Możemy tutaj również zobaczyć drzewa laurowe, sosny kanaryjskie – symbol wyspy La Palma oraz drzewa cedrowe, które fantastycznie czują się w najwyższych partiach górskich. Oprócz tego mamy tutaj również hibiskusy, bugenwille, banany, awokado, mango i ananasy! Nie dosyć, że pięknie to jeszcze smacznie 🙂 Na Teneryfie znajduje się najwyższy szczyt Hiszpanii – Teide (3718 m n.p.m.). Ten śpiący wulkan co roku przyciąga miliony turystów, którzy z jego szczytu mogą podziwiać przepiękne widoki, a przy okazji spaceru na szczyt zobaczyć rozmaite formy wulkaniczne – pozostałości erupcji. Nie dajcie się jednak nabrać, że na Wyspach Kanaryjskich cały rok mamy lato, śnieg i deszcz też tu występują 😉


Piękne widoki, rzadka roślinność, plaże i cudowny klimat to nie wszystko. Dodajcie do tego cudowne jedzenie i jesteśmy w raju 🙂

Lecąc na Archipelag, musicie spróbować ziemniaków… Są jednym z symboli wysp, przybyły oczywiście z Nowego Świata i zostały tutaj tak dobrze przyjęte, że mieszkańcy nie wyobrażają sobie posiłku bez tego składnika.Papas arrugadas, czyli ziemniaki w mundurkach podawane są tutaj z pikantnym sosem – to najbardziej znany posiłek na tych terenach. Do tego oczywiście sery, które są jednym z najbardziej wartościowych elementów gastronomicznych na Wyspach Kanaryjskich. Nie dziwi więc fakt, że spożywa się go tam tak dużo – na jednego mieszkańca przypada 14 kg sera rocznie!

Na Fuerteventurze produkuje się ser majorero z mleka kóz autochtonicznych zamieszkujących te tereny. Jest to ser, który wielokrotnie był uznawany za najlepszy ser na świecie. Jego otoczka jest koloru czerwonego, ze względu na paprykę, której używa się do jego produkcji. Innym znanym serem jest wędzony Queso Palmero z wyspy La Palma, który dojrzewa w pomieszczeniach z odpowiednią wilgotnością powietrza (dawniej w jaskiniach). Ma zwartą i elastyczną strukturę, zdecydowanie czuć w nim kozie mleko oraz przyjemny posmak soli. Najbardziej intensywny smak ma ser pleśniowy Queso de Flor, wytwarzany z mieszanki mleka owczego, krowiego i koziego.

Wszystkie te pyszności należy próbować z kieliszkiem lokalnego wina. Najsłynniejszą odmianą winorośli na Wyspach Kanaryjskich jest biała Malvasía. To prastary śródziemnomorski szczep, który na kontynencie nie daje najlepszych win. Na Wyspach Kanaryjskich dzięki wulkanicznemu podłożu można wydobyć z niego absolutne maksimum i uzyskać naprawdę wspaniałe wino.

Wszystko co opisałam powyżej, to tylko przedsmak tego, co możecie tam zobaczyć i skosztować. Czy muszę mówić coś jeszcze żebyście zdecydowali się przylecieć na Wyspy Kanaryjskie? Chyba nie.

Kamila

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *