Caminito del Rey

 

Przez wiele lat uważana za najniebezpieczniejszą trasę na świecie, zamknięta, odnowiona i w 2015 roku ponownie udostępniona turystom Caminito del Rey udowadnia, że prowincja Malaga to coś więcej niż Picasso i Wybrzeże Słońca.

Przed remontem Caminito del Rey przyciągała śmiałków, którzy chętnie próbowali w jej wąwozach swoich sił, niektórzy niestety “zostali tam na zawsze”. Po wielu wypadkach trasa została zamknięta, władze zainwestowały w jej remont kilka milionów euro(!) a efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Przy wejściu otrzymujemy kask oraz krótkie wprowadzenie ze strony obsługi, jak powinniśmy się zachowywać. Największym plusem trasy jest fakt, że nie potrzebujemy wyjątkowych umiejętności fizycznych a jedynie wygodnego obuwia. Poziom “trudności” został dostosowany do potrzeb i możliwości większości ludzi, dzieki czemu mogą nią przejść zarówno dzieci jak i osoby starsze. A możecie mi wierzyć widoki są nie do zapomnienia!

Jedyne o czym trzeba pamiętać to butelka wody, apart fotograficzny i … telefon do mamy, że idziesz na bardzo długi spacer i może nie być z Tobą kontaktu. Jeśli o tym zapomnisz, może Cię szukać  Ambasada! Tak, jak miało to miejsce ze mną pewnego pięknego, październikowego dnia 🙂